Szyfr na kartki

To już szósta noc z rzędu, a on nadal nie śpi. Pije kawę za kawą i pali papierosa za papierosem. Nie potrafi zasnąć, cierpi na bezsenność. Siedzi całe doby z długopisem w ręku i pisze te teksty.
Wygląda jak zombie. Jego oczy podkrążone i przekrwione. Twarz sina z wysiłku i od płaczu. Ale czuje się szczęśliwy. To nie są najlepsze dni w jego życiu. Nie codziennie traci się przecież osobę sobie tak bliską. Nie codziennie odchodzi od kogoś człowiek, który był całym światem i jedyną deską ratunku przed alkoholizmem i byciem narkomanem. Tak, Gabriel ma wielkie problemy z samym sobą.
Jego życie nie jest warte nawet funta. Jego egzystencja jest niewarta grama zainteresowania a jednak. Jest człowiekiem, który mógłby posiąść wiedzę całego świata. Jest osobą, która tak łatwo przyswaja wiedzę. Przegrał jednak swoje życie. Oddał się używkom i tekstom. Oddał wszystko co ma dla tej kartki papieru i pióra.
Czemu nie zrobił kariery? Czemu tak szybko się poddał? Czemu nie ma dla niego ratunku? Odpowiedzią jest ona. Ta jedna dziewczyna, która potraktowała go jak szmatkę, którą w każdej chwili można wyrzucić w kąt. Ta jedna używka, którą potocznie nazywa się miłością. Ten jeden alkohol, o którym mówi się, że jest zaufaniem. Zatracił się w tym i stracił siebie. Czy był dla niej dobry? Przecież nigdy nic złego jej nie zrobił. Czasami coś powiedział, ale to takie ludzkie, takie normalne. Czasami po prostu go nie było. Odurzony alkoholem wracał i robił awantury. To wszystko było wynikiem słabości.
Gabriel przeszedł na drugą stronę zostawiając po sobie tylko kilka zapisanych kartek, nic więcej. Czy pięćset stron to dużo? Przecież tam szyfrem zapisane jest całe jego życie. Przeczytać tam można o chorobach, lękach których było wiele oraz o tej jednej, prawdziwej miłości. Pisał : „Melodio ma, nie potrafiłaś grać. Szarpałem struny przyjemności, a Ty nie chciałaś brzmieć. Szarpałem Cię całą, a Ty się tylko wyrywałaś.(…) Chciałem zrozumieć Cię na haju, jednak nawet to nie pomogło.(…) Widziałem Cię oczyma narkomana, gdy odeszłaś. WIDZIAŁEM I WIDZĘ.”.
Jego matka wpadła w depresję. Przecież miał tylko dwadzieścia jeden lat. Tak młody, a już opuścił ten świat.
Jego ojciec zaczął znów pić. Utrata jedynego syna to przecież straszliwy ból.
Siostra przestała nawet śpiewać. Brat to ktoś więcej niż kolega.
Gdzie się teraz podziewa? Niektórzy wierzą w niebo, piekło. On wierzył w słowa. Jego duch obecny będzie zawsze na kartkach papieru i w atramencie pióra. Jego duch będzie zawsze tam, gdzie literatura. Jego duch będzie.

Reklamy

About easyallstars

Do you really want to know something about me? There is nothing to talk about. I'm a normal guy from a small town. I love to listen a music, i hate to see a bad situations that happened to people. My life is like a word - i can create a new one in every moment of my life. I can recognize another one in you, maybe in you? Have a nice time with my blog. Zobacz wszystkie wpisy, których autorem jest easyallstars

One response to “Szyfr na kartki

  • Olka

    Pamiętaj, że Gabriel był aniołem dobrej nowiny, więc może dla jego imiennika tli się jeszcze jakieś światełko nadziei. Małe, ale jest. Nie pozwól mu zgasnąć!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: