Brak świadomości

„Brak świadomości posiadania ciebie doprowadza mnie do wyniszczania swojego organizmu. Zatracam się w alkoholu i innych używkach tylko po to, aby nie pamiętać dnia, w którym w słuchawce telefonicznej usłyszałem twój głos mówiący, że to koniec wszystkiego, co mieliśmy. Najwyższy czas, aby spróbować sobie poukładać życie. Ale jak to zrobić? Może powinienem wyprowadzić się do innego miasta? Widywanie ciebie codziennie nie jest najlepszym pomysłem. Zamieszkam chyba koło Łyny, pod mostem na bulwarze, aby widzieć wszystkich zakochanych chodzących za rękę, całujących się i przytulających. Będę słuchał jak wyznają sobie miłość i wspominał wspólnie spędzone chwile.
Brak świadomości posiadania ciebie czyni ze mnie skurwiela, który najchętniej by wszystkich powybijał i został już całkowicie sam na tym świecie. Przecież i tak utraciłem wszystko. Co się stało z naszymi planami na przyszłość? Gdzie te wszystkie wspólnie spędzone chwile? Czuję się tak, jakbyś zabrała mi życie. Wędruję między światami snu i jawy tylko po to, aby móc patrzeć na wszystko z kilku perspektyw. Wolę oczywiście stan senny, gdyż tam mam ciebie obok i jesteś na zawsze. To nic, że cierpię na bezsenność.
Zmarnowałem ci życie. Przecież robiłem awantury, gdy wracałem pijany. Potrafiłem wyciągnąć torbę i spakować wszystkie swoje rzeczy tylko po to, aby po chwili znów je wsadzić to szafy i cię przytulić. Nie raz cię zawodziłem swoim zachowaniem. Nie raz uczyniłem ci krzywdę.
Teraz została mi tylko muzyka, kartka i długopis. Nasze obietnice względem siebie widocznie były gówno warte. Niestety długo tak nie pociągnę. Mam chore serce, o czym dobrze wiesz. Moje płuca ledwo co dają radę z łapaniem tlenu. Nie potrafię nawet wyjść na dwór. Boję się wzroku ludzi, którzy wiedzą co się ze mną dzieje. Nikogo nie wpuszczam do mojego cichego, bezpiecznego od tak niedawna domu. Nie chcę już nigdy ufać ludziom.
Najprościej jest zostawić wszystko za sobą i spalić mosty łączące wspomnienia. Pewnie już tak zrobiłaś. Pocieszasz się imprezami i nowymi „nabytkami” w postaci mężczyzn. Zawsze lubiłaś cielesne doznania. Myśli o tym doprowadzają mnie do wymiotów i rzygam już tylko żółcią, bo mój żołądek od ponad tygodnia jest pusty. Zawsze mówiłaś, jakich to przystojnych facetów spotykałaś na swej drodze. Obracałaś się za nimi, gdy przechodzili obok nas, trzymając mnie za rękę. Znów powiesz, że kłamię. Napiszesz pewnie mi wiadomość za jakieś 2 miesiące, bo listy zostawisz w szufladzie, a sięgniesz do niego tylko z czystej ciekawości.
Mam nadzieję, że ci się ułoży. Znajdziesz w końcu kogoś, kto odda ci wszystko co ma. Niestety moje serce, poświęcenie i wszystkie rzeczy materialne, jakie miałem to za mało. Ale uwierz mi, że ktoś cię zrani kiedyś. Tak samo będzie boleć jak teraz mnie. Może też będziesz rzygać, może też będziesz pić i palić. Czasami pewnie nawet nie zaśniesz. Pamiętaj tylko, jak zawsze się do mnie tuliłaś, gdy byłaś chora lub było ci źle. Pamiętaj.

Na zawsze oddany,
Mike.”

Ten list znalazła pod swoim domem i przeczytała go od razu. Pobiegła do Mike’a, gdy skończyła. Niestety nie było go w domu. Chodziła tam więc codziennie, także pod most nad Łynę. Pytała znajomych, rodziny, przyjaciół. Nikt o nim nie słyszał od pewnego czasu. Chciała mu powiedzieć, że wraca. Chciała, aby wiedział, że ona też sobie nie daje rady bez niego. Chciała, ale zrobiła to wszystko za późno.

Reklamy

About easyallstars

Do you really want to know something about me? There is nothing to talk about. I'm a normal guy from a small town. I love to listen a music, i hate to see a bad situations that happened to people. My life is like a word - i can create a new one in every moment of my life. I can recognize another one in you, maybe in you? Have a nice time with my blog. Zobacz wszystkie wpisy, których autorem jest easyallstars

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: