Spotkałem, żałowałem

II
Jakiś czas temu spotkałem Amy. W sumie „spotkałem” to zbyt duże słowo. Po prostu dostrzegłem ją na skrzyżowaniu Flower’s Road i Evil Alley. Szła z jakimś chłopakiem za rękę. Dziwnie szybko o mnie zapomniała. Prawdę mówiąc to mnie pierwszemu przeszło, ale to przez ten cholerny wypadek. Szukałem jej przecież tyle czasu po nim. Nawet mnie nie odwiedziła.
Krzyknąłem do niej z daleka. Jednak gdy tylko się odwróciła i ujrzała mnie stojącego jakieś 20 metrów za nimi, to przyspieszyła kroku i znów uciekła kolejny raz z mojego życia. Chciałoby się rzecz, że życie płata nam figle. Nie spodziewałem się jednak jak bolesną zabawą może to być.

*
10 marca 1998 rok. Mam 7 lat i jestem na boisku. Bawię się  z jakimiś znajomymi w policjantów i złodziei. Czemu nie poznają żadnej twarzy? Co się z nimi stało? Jeden z chłopców stojących ze mną na murawie ma niebieskie oczy i bardzo jasne blond włosy. Kolejny zaś to mulat. Ojciec jego na pewno był murzynem i dziecko to odziedziczyło po nim szeroki nos i wielkie wargi. Było tam jeszcze kilka osób, jednak te dwie są tak charakterystyczne, że nie mogę od nich oderwać wzroku. Ktoś coś krzyczy, nagle się rozbiegamy….

*
Wieczorem Amy mnie odwiedziła. Nie chciałem z nią zbytnio rozmawiać po tym co zaszło na ulicy, ale chęć poznania prawdy przemogła wszystko. Usiedliśmy u mnie na łóżku, przytuliła mnie i odsunęła się nieznacznie. Zaproponowałem herbatę albo kawę. Amy chciała jednak szkocką z lodem. Przyniosłem więc szklankę whiskey, lód a sobie herbatę. I wtedy zaczął się armagedon. Przepraszała mnie za dzisiejsze zajście. Myślała po prostu, że to wszystko jej się wydaje. Nie pamiętałem przecież niczego tak długo. Rzuciła mnie, jak się okazało, dlatego że nie mogła znieść faktu nierozpoznawania jej. Teraz ma nowego. Nie chce do mnie wrócić, bo zakochała się po uszy przez ten rok, kiedy mnie nie było. Przecież nie będę trzymał jej na siłę. Oby była szczęśliwa. Te myśli były najgorszymi jakie mogłem wtedy snuć. Przecież nienawidzę tego gościa. Najchętniej bym wziął nóż i wbił mu w serce. Jakim prawem on w ogóle do niej podszedł i starał się ją podrywać, aż mu wyszło? Czy też widział jej cudowne, nagie ciało? Te pytania nie dawały mi spokoju całą noc.

*
Mansfield. 2 grudnia 2008 rok. Jestem na scenie. Trzymam w ręku swoją gitarę i nagle palce pływają mi po gryfie. Słyszę dźwięki jakie wydobywam ze sprzętu. Widzę jak Zacc spina się, żeby tylko dobrze zaśpiewać. Matt daje po garach jak należy. Scott już zaczął grać solo. A gdzie jest bass? Tommy jak zwykle zaćpany leży za piecem i nieudolnie brzdąka po strunach. Jednak publice się to podoba. Dopiero teraz słyszę ryk tłumu. Dostrzegam powoli ruchy ciał obijających się o siebie i wydających dziwne, niezrozumiałe dla ucha dźwięki.

*
Po wyjściu Amy usiadłem do gitary. Grałem całą noc. W głowie kotłowała mi się chyba setka myśli. Mój pokój zrobił się nieprzyjemnie mały i ciasny. Miałem wrażenie, że ściany kurczą się tak bardzo, jakby chciały wgnieść nogi w tułów. Chora to była noc. Nie biorę i nadal zastanawiam się na co mi ta strzykawka w szufladzie… Jak widać można mieć fazę bez wspomagaczy.
Zobaczyłem ją na tej ulicy, spotkałem pierwszy raz od tak długiego czasu. Już tego żałuję.

Reklamy

About easyallstars

Do you really want to know something about me? There is nothing to talk about. I'm a normal guy from a small town. I love to listen a music, i hate to see a bad situations that happened to people. My life is like a word - i can create a new one in every moment of my life. I can recognize another one in you, maybe in you? Have a nice time with my blog. Zobacz wszystkie wpisy, których autorem jest easyallstars

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: