Skowyt umysłu

III.
Przebudziłem się bardzo wcześnie, bo o 4 nad ranem. Nie była to spokojna noc. Cały czas dręczyły mnie koszmary i nie mogłem zapomnieć o tym,  co zrobiła Amy. Nie wiem czy będę mógł zaufać już komukolwiek. Chyba najbardziej bolesne jest to, że oddałem jej całego siebie a zostałem potraktowany jak szmata do podłogi, bo przez jakiś czas nie byłem w stanie normalnie funkcjonować. Coraz rzadziej ją widzę. Od ostatniej wizyty w sumie w ogóle jej nie widuję. Jak mam to odbierać?
Dzisiejszy dzień miał być bardzo przyjemny. Najpierw próba z zespołem, który o mnie nie zapomniał. Następnie wyjście do pubu na kufel dobrego, zimnego piwa. Ale jak zawsze wyszło inaczej.

*
Idę ciemną ulicą i jest całkiem spokojnie. Gdzieś w zaułku pies skowyczy do księżyca. Słyszę także przyśpieszone oddechy uprawiających seks ludzi. Może to Amy z nowym facetem? Przecież jestem w pobliżu jej domu. Nienawidzę tych chwil, kiedy znajduję się w pobliżu domostwa kobiety, którą kocham i wiem, że już nie będę z nią nigdy. Przechodzę kolejne metry i widzę jakichś zbirów pod pubem czekających zapewne na jakiegoś młodzieniaszka w celu obicia mu mordy. Czemu tak musi być?

*
Podniosłem raptownie głowę z poduszki i nie wiedziałem czy to sen czy już jawa. Na zegarku widniała godzina 4 am. Co to było do cholery? Dlaczego mam tak dziwne sny? Położyłem głowę na poduszce i znów zapadłem w sen.

*
Znów ta sama uliczka. Te same dźwięki. Ale coś jakby się zmieniło. Jest jaśniej. Gdzieś w oddali majaczą ludzie, bliżej widzę biegające zwierzęta i szczury. W końcu taka dzielnica. Jest jednak jeszcze coś. Coś co nie daje mi spokoju. Znów skowyt… Znów odgłosy kochanków… I słyszę Amy. Jak płacze i wyzywa samą siebie. Krzyczy na kogoś. Ale teraz nie wiem czy jest to wynik histerii czy tego, że coś się stało. Wchodzę ostrożnie do jej domu. Koło głowy przeleciał mi talerz. Idę dalej, do kuchni, i widzę Amy z Brandonem, jej nowym chłopakiem. Kłócą się.. A ona mówi, że chciałaby aby on był jak ja. Uniósł rękę i … się obudziłem.

*
Mózg znów płata mi figle. Skowyczy w stronę księżyca i nie daje mi spać. Bo chyba nie chcę nigdy więcej zasnąć.

Reklamy

About easyallstars

Do you really want to know something about me? There is nothing to talk about. I'm a normal guy from a small town. I love to listen a music, i hate to see a bad situations that happened to people. My life is like a word - i can create a new one in every moment of my life. I can recognize another one in you, maybe in you? Have a nice time with my blog. Zobacz wszystkie wpisy, których autorem jest easyallstars

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: