Category Archives: rodem z pamiętnika

Kolejny niewysłany list

Olsztyn, dzień byle jaki, jak zawsze, roku nie pamiętam

Droga… sama wiesz, że to o Tobie,
Piszę kolejną noc, ale nie mogę nic z siebie wyrzucić. Ciekawi mnie czemu przestałaś się odzywać, jak Ci się układa w życiu, co robisz ze swoimi pasjami. Nadal boli mnie brak Twojej osoby blisko mnie. Najchętniej cofnąłbym czas i nie puścił Cię nigdzie. Chcę tak bardzo.., a nie mogę nic.
Patrzę na zegarek co chwilę i odliczam kolejne sekundy, gdy Ciebie nie ma. Tak, nie potrafię się od Ciebie uwolnić. Nie umiem zostawić w tyle tego, co było między nami i zapadam się  w sobie. Przez moje nieudolne próbowanie powrotu do normalności zostałem wyrzucony ze stancji. Na wyprowadzkę mam czas do czwartku. To tak jakby cały świat obrócił się do mnie plecami.
Nie wiem czemu to piszę. Nie będzie to długi list. Może tylko po to, aby sobie ulżyć w oczekiwaniu na cud Twojego powrotu do mnie? A może tylko po to, by spróbować zabić w sobie część, która Cię kocha i nie umie przestać. Musiałbym zabić całego siebie. Nie raz leżę, gdy już wszyscy śpią i płaczę w poduszkę. Nie wiem czemu. Łzy mi same lecą i mam nadzieję, że zabiorą wszystko co we mnie siedzi. Nie dzieje się tak jednak.
Kocham Cię tak samo jak kochałem na początku. Mocno, szalenie, bez ustanku. Chcę znów się z Tobą widywać, powoli przywracać tę skostniałą już teraz znajomość. Mam nadzieję, że zaczniesz się odzywać. Mam nadzieję, że nie dożyję tego momentu. Mam nadzieję… Po prostu ją mam. Ona nic mi nie daje. Niczego też nie chce w zamian bycia przy mnie. To chyba jedyna kobieta, która mi została po Tobie…


.

Dlaczego kiedy myślę, że już się oderwałem od każdej dziwnej chwili w moim życiu Ty wracasz tak niespodziewanie i tak bardzo bolisz? Nie rozumiem samego siebie, więc nie proś abym zrozumiał Twoją sytuację, Twoje wybory czy też znaki jakie mi dajesz. Lubię, gdy się odzywasz. Nienawidzę gdy jesteś taka oschła w tych rozmowach. Gdzie się podziały te czasy kiedy potrafiliśmy pisać od rana do nocy. Gdzie te czasy kiedy chcielismy uciekać z domu aby tylko koło siebie być? Gdzie?


Muszę poczekać

Oby do niedzieli, oby do niedzieli, oby do niedzieli, oby do niedzieli, oby do niedzieli, oby do niedzieli, oby do niedzieli, oby do niedzieli, oby do niedzieli, oby do niedzieli, oby do niedzieli, oby do niedzieli, oby do niedzieli, oby do niedzieli, oby do niedzieli, oby do niedzieli, oby do niedzieli, oby do niedzieli, oby do niedzieli, oby do niedzieli, oby do niedzieli, oby do niedzieli, oby do niedzieli, oby do niedzieli, oby do niedzieli, oby do niedzieli, oby do niedzieli, oby do niedzieli, oby do niedzieli, oby do niedzieli, oby do niedzieli, oby do niedzieli, oby do niedzieli, oby do niedzieli, oby do niedzieli, oby do niedzieli, oby do niedzieli, oby do niedzieli, oby do niedzieli, oby do niedzieli, oby do niedzieli, oby do niedzieli, oby do niedzieli, oby do niedzieli, oby do niedzieli, oby do niedzieli, oby do niedzieli, oby do niedzieli, oby do niedzieli, oby do…

Twojego przyjazdu. Skończę samotne przesiadywanie do czwartej rano i rozmyślanie nad niczym.